List otwarty do premiera w sprawie podatku na Kościół

Mój ostatni wpis o tym, że od 2014 roku niewierzący zapłacą wyższy podatek na cele ogólnospołeczne, wzbudził duże zainteresowanie wśród Czytelników Natemat.pl. Część komentatorów postulowała zrobienie kolejnego kroku i zwrócenie uwagi rządowi na opisany problem. Tak powstał list otwarty do premiera, pod którym każdy może się podpisać.

Pod wpływem licznych komentarzy i refleksji Czytelników po artykule Niewierzący zapłacą wyższy podatek dochodowy zaprosiłem do dyskusji ekonomistę, eksperta ds. finansów publicznych, byłego doradcę ministra finansów, profesora Michała Mackiewicza. Wspólnie przeanalizowaliśmy problem dyskryminacji osób niewierzących po wprowadzeniu zapowiadanych przez rząd zmian. Próbowaliśmy znaleźć alternatywne rozwiązania, które z jednej strony pozwoliłby osobom wierzącym na przekazywanie środków na Kościół, a jednocześnie były zgodne z Konstytucją Rzeczpospolitej i nie faworyzowały żadnej grupy społecznej. Nasze sugestie zawarliśmy w liście otwartym do premiera, będącym także formą protestu przeciwko wprowadzeniu prawa dyskryminującego osoby niezrzeszone w Kościołach i związkach wyznaniowych. Zapraszam do lektury.



Łódź, 3 marca 2013 r.

Pan
Donald Tusk
Prezes Rady Ministrów
Kancelaria Premiera RP
al. Ujazdowskie 1/3
00-583 Warszawa


Szanowny Panie Premierze,

Niedawno minister Michał Boni i kardynał Kazimierz Nycz wspólnie zapowiedzieli kompromis w sprawie odpisu podatku dochodowego na Kościoły i związki wyznaniowe. Zgodnie z zaprezentowanymi informacjami, podatnicy od 2014 roku będą mogli przekazywać 0,5% podatku dochodowego na wybraną organizację religijną. Przyjrzeliśmy się temu pomysłowi z dwóch odmiennych perspektyw – światopoglądowej i ekonomicznej.

Od strony światopoglądowej proponowane rozwiązanie nasuwa poważne wątpliwości. Uważamy, że jest ono niezgodne z Konstytucją Rzeczypospolitej Polskiej, zgodnie z którą zarówno wierzący w Boga, jak i niewierzący obywatele Polski są równi wobec prawa. Z możliwości proponowanego odpisu podatkowego będą jednak mogły skorzystać tylko osoby wierzące, przynależące do zarejestrowanego w Polsce Kościoła. Uzyskają one prawo do odprowadzania znaczącej części swojego podatku na organizacje religijne dbające o ich rozwój duchowy i moralny. Podobnej możliwości nie będą mieli ateiści, agnostycy i inne osoby, niebędące członkami związków wyznaniowych. W Polsce te osoby stanowią istotną część społeczeństwa i mają potrzebę dbania o własną duchowość i rozwój moralny, choć nie w sensie religijnym. Dlatego pozbawienie ich analogicznej możliwości odprowadzania części podatku, np. na fundacje i stowarzyszenia o charakterze ateistycznym lub wolnomyślicielskim, działające na rzecz rozwoju intelektualnego i duchowego, uważamy za dyskryminację. Warto podkreślić, że wsparcie tego typu organizacji z pieniędzy publicznych jest możliwe w innych krajach, np. w Belgii. Nie zgadzamy się przy tym z pojawiającym się argumentem, że osoby niewierzące mają możliwość wspierana organizacji świeckich w ramach przekazywania 1% podatków na organizacje pożytku publicznego. Taki przywilej jest bowiem dostępny zarówno dla osób wierzących, jak i niewierzących, a zgodnie z proponowanymi przez rząd zmianami, osoby wierzące będą miały tę możliwość rozszerzoną o 0,5% podatku przekazywanego na rzecz organizacji religijnych. W konsekwencji osoby niewierzące od 2014 roku zapłacą podatek o 0,5% wyższy od osób wierzących na cele ogólnospołeczne, np. na utrzymanie służby zdrowia, edukacji, sądownictwa i policji.

Od strony ekonomicznej najważniejszym skutkiem proponowanego rozwiązania będzie jego negatywne oddziaływanie na stan budżetu państwa. Niższe wpływy z podatku dochodowego spowodują wzrost deficytu budżetowego lub zmniejszenie wydatków na inne cele. Rząd początkowo szacował, że odpis 0,3% podatku da Kościołowi katolickiemu i innym związkom wyznaniowym wpływy na poziomie 100 mln złotych rocznie. Po podwyższeniu odpisu do 0,5% będzie to przynajmniej 150 mln złotych rocznie w ciągu pierwszych kilku lat po wprowadzeniu zmiany. W późniejszym okresie, jak wskazują doświadczenia z wprowadzaniem odpisu na organizacje pożytku publicznego, będzie to o wiele większa kwota, która może sięgnąć nawet 200 mln złotych. Z Funduszu Kościelnego natomiast wszystkie organizacje religijne otrzymywały ok. 90 mln rocznie. Proponowana przez rząd zmiana pogorszy więc stan budżetu państwa i negatywnie wpłynie na finanse jednostek samorządu terytorialnego, a w konsekwencji obniży poziom usług publicznych (służby zdrowia, edukacji, sądownictwa itp.).

Poniżej przedstawiamy w zarysie alternatywne rozwiązania względem proponowanego przez rząd odpisu podatkowego:

1. Z punktu widzenia finansów publicznych o wiele lepsze od propozycji rządu byłoby rozwiązanie na wzór niemiecki, które dotąd nie było w Polsce dyskutowane. W Niemczech fiskus pośredniczy w dobrowolnym przekazywaniu datków na Kościoły. Jest to jednak dla wiernych obciążenie dodatkowe, a więc nie zmniejsza istotnie kwoty podatku, która jest przeznaczana na cele ogólnospołeczne.

2. Innym rozwiązaniem mogłoby być umożliwienie przekazywania 0,5% podatku dochodowego Kościołom albo organizacjom pozarządowym działającym na rzecz rozwoju duchowego lub intelektualnego osób niewierzących. Wariant ten powodowałby konieczność określenia i monitorowania warunków, które takie organizacje powinny spełnić.

3. Można również wprowadzić jeden dobrowolny odpis w wysokości 1,5% podatku dochodowego, który domyślnie byłby przekazywany na wybraną przez podatnika organizację pożytku publicznego, ale na jego wniosek 0,5% można byłoby odprowadzać na Kościół. W tym wariancie wprawdzie nie wyróżniono organizacji działających na rzecz rozwoju duchowego lub intelektualnego osób niewierzących, ale wszyscy obywatele mieliby możliwość decydowania, na co zostanie przekazane 1,5% ich podatku.

Każde z powyżej zarysowanych rozwiązań ma tę zaletę, że nie dyskryminuje ludzi na tle światopoglądowym. Są one lepsze od obecnej propozycji, umożliwiającej odprowadzanie 0,5% podatku na Kościół tylko osobom wierzącym i powodującej w konsekwencji, że osoby niewierzące będą płaciły wyższe o 0,5% podatki na cele ogólnospołeczne. Postulujemy tym samym wstrzymanie się z dalszym wprowadzaniem zapowiadanych zmian i rozpoczęcie debaty społecznej na temat możliwych form finansowania Kościołów i związków wyznaniowych, tak by przyjęte rozwiązania nie dyskryminowały żadnej grupy społecznej żyjącej w Polsce.

Z poważaniem,
dr Rafał Jaros
prof. nadzw. dr hab. Michał Mackiewicz

Do wiadomości:
Minister Administracji i Cyfryzacji, Pan Michał Boni
Media
Dołącz na Facebooku
Obserwuj na Twitterze
Trwa ładowanie komentarzy...